Nowi szafarze Komunii świętej.

8.12.2025. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP bp Sławomir Oder ustanowił 37 nowych nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej podczas wieczornej Mszy św. w gliwickiej katedrze.Z naszej parafii szafarzami zostali: p. Krystian Piontek i p. Mateusz Nowak. Gratulujemy panom podjęcia się tej funkcji dla dobra naszej parafii.

 

30 - rocznica Stowarzyszenie Cudownego Medalika w Lisowicach.

Apostolat Maryjny w naszej Parafii powstał w 1995 roku z inicjatywy Moderator Diecezji Gliwickiej Pani Wiesławy Bromer i Moderatora Archidiecezji Katowickiej Pana Ryszarda Andersa. W dniu dzisiejszym świętujemy 30 rocznicę jego powstania. Serdecznie witamy na tej uroczystości naszego Biskupa Sławomira Odera i dziękujemy za koncelebrowanie Mszy Świętej. Swoją obecnością zaszczycił nas Diecezjalny opiekun AMM Ksiądz Zdzisław Śliż. Dziękujemy przedstawicielom Apostolatów Maryjnych ościennych parafii, którzy razem z swoimi Kapłanami uczestniczą w tej uroczystości. Podziękowania także kierujemy do Proboszcza naszej parafii Ks. Rafała Wyleżoł za opiekę i pomoc w organizacji tej uroczystości.W dniu dzisiejszym zostały, także poświęcone nowe ołtarze boczne. Historia powstania naszego Apostolatu Maryjnego na stronie:https://parafialisowice.pl/stowarzyszenie-cudownego-medalika-w-lisowicach

Kazanie - Dialog

- Co się tak dziwicie? Niektórzy raz idą do kościoła raz nie, na pogrzeb idą czy od święta, a ksiądz ma zawsze być? I zawsze przygotowany? Nie chciało mi się przygotować kazania. A jutro może mi się nie będzie chciało Mszy odprawić czy pogrzebu? Nie chce mi się, tak jak wielu ludziom nie chce się iść do kościoła w niedzielę i nie idą!

- Szczęść Boże.

- Szczęść BOŻE!

- Smutny ksiądz?

- A smuci mnie to i dołuje, że są tacy, co nie chodzą do kościoła choć by mogli! A jest nieraz ciekawe kazanie, coś ciekawego umieszczę w ogłoszeniach też z myślą o nich, a oni to olewają! To po co ja się mam „produkować”?

- Ale są też tacy, którzy chodzą i wciąż jest ich dużo!

- Ale mógłbym wymienić z imienia i nazwiska osoby czy nawet rodziny, które po I komunii dziecka czy bierzmowaniu już do kościoła nie chodzą, nie uczestniczą w tym, co przygotowuję!

- To nie musi być księdza wina. PJ też miał wielu uczniów. Gdy mądrze i pięknie mówił przychodzili i słuchali. Gdy dokonywał cudu, to oj przyszło wielu nawet z sąsiednich miejscowości! Ale gdy PJ zaczął mówić o odpowiedzialności, o wolności i konsekwencji, gdy nauczał na czym polega miłość, bezinteresowność itp…. zaczęli odchodzić. Wtedy zadał to znane pytanie Apostołom; „Czy i wy chcecie odejść?”. Więc i od PJ wielu odeszło…

- Ale to zniechęca, pozbawia sensu, odbiera chęci do głoszenia kazań i w ogóle! - skoro inni nie chodzą do kościoła to dlaczego ja mam tu być?

- A czy to, że niektórzy nie chodzą do kościoła znaczy, że Przykazania, Ewangelia już nie obowiązują? Że Boga już nie ma? Że Bóg nas nie kocha? To, że niektórzy nie chodzą do kościoła i może się nawet nie modlą, nie słuchają Ewangelii ani kazań nie znaczy, że Ewangelia jest nieaktualna! Nie oznacza to, że Bóg przestał kochać i troszczyć się o człowieka, że Słowo Boże przestaje być potrzebne, oczekiwane przez wielu, pokrzepiające i nawracające!

- Ale nie widzę tych nawróceń! Może wręcz przeciwnie? Oni chyba nie mają wiary?! A ich rodzice mieli, i dziadkowie też mieli wiarę! A oni nie!

- A tego nie wiemy? Raczej nie ma niewierzących, tylko tacy, którzy odeszli od wiary i to z różnych powodów. Przyzwyczaili się tak żyć: bunt, lenistwo albo inne rzeczy wydają im się ważniejsze

Kiedyś ludzie chodzili do kościoła owszem z pobożności, ale też dlatego, że mało było innych form spotykania się. Był taki nacisk na tradycję, ale nie wiemy na ile to wewnętrznie przeżywali, na ile mieli osobistą więź z Bogiem? Była presja przed sąsiadami, co powiedzą jak nie pójdziemy... dziś się tym ludzie nie przejmują. Był większy autorytet rodziców; rodzice kazali to dzieci szły, dziś wolność, każdy ma swoje zdanie od maleńkości... Za to może ci, którzy dziś chodzą do kościoła są bardziej autentyczni, bardziej prawdziwi, dojrzali i tym bardziej warto dla nich być??

- No coś w tym jest. Ale to tak boli, że w czasie przygotowania do I komunii czy bierzmowania wszyscy tacy zatroskani, pilni, przykładni, a potem już nie ma ich w kościele? Czy udają? Są tak nieuczciwi? Traktują Kościół, Sakramenty jak produkt, towar, a mnie jako świadczącego usługi?

- Tego nie wiemy? Może coś się wkradło w ich życie, może zły przykład kogoś z otoczenia, ludzkie lenistwo, zatracenie się w dobrobycie, wygrała przesadna troska o dziś, wciągnęli się w jakże zniewalający dziś „wyścig szczurów’? Sł. B. Alfons mówił, że życie jest walką więc może teraz przegrywają z czymś? Ale jak to mówią przegrana bitwa nie jest przegraną walką? Walka trwa nawet jak się przegra bitwę! Walka, ta o wieczność, trwa dopóki człowiek żyje.

- I ja mam brać w tym udział?

- Tak, to ks. podstawowa misja. Bóg wciąż kocha także ich. Ale ktoś musi im o tym powiedzieć. Być blisko Boga i robić swoje, najlepiej jak się potrafi. To nasze: Księdza i nas wszystkich tu obecnych zadanie i niezła recepta na bycie szczęśliwym. Trzeba siać, Pan Bóg będzie błogosławił, a każdy sam odpowie za siebie z czego skorzystał, a czym wzgardził?

- No tak, ale to boli, że wielu tu nie ma.

- Jest wielu dziadków, rodziców, których też to boli. I co mają zrobić? Musimy się wzajemnie umacniać i brać przykład z tych, których życie jest budujące! I mocno trwać przy Bogu.

- Aleś powiedział!

- No tak! Nikt, ani rodzic, ani ksiądz nie będzie odpowiadał za kogoś, ale za siebie: czy wkładał serce w to, co robi dla dobra, dla zbawienia, dla Boga? Nikt nie będzie też odpowiadał za to, co mu się udało czy nie, ale za to, czy troszczył się o prawdziwe dobro, czy to olewał? Kilku moich kolegów też niestety, póki co nie chodzi do kościoła, ale oni mi życia nie dali, oni mnie nie kochają tak jak Bóg, oni mi nie pomogą w takiej mierze jak cudowny nasz Bóg! I co? Tylko dlatego, że im się odmieniło, to ja też mam porzucić Boga, odejść od wiary? A co powiem Bogu, gdy przed Nim stanę? Że nie chodziłem do kościoła, bo koleżanka, krewny, sąsiad też nie chodzili? Przecież to tak niepoważna wymówka. Ich niepraktykowanie nic nie zmienia w Bogu i Jego miłości, a moja wiara to więź między mną, a właśnie Bogiem.

- Mocne słowa!

- Przede wszystkim prawdziwe! Bóg dał mi życie i wiarę i mnie zapyta o moje życie i wiarę – co z nimi zrobiłem. Nie zapyta mnie o życie i wiarę Tomka, Krzyśka, Zosi czy Ewy, ciotki, kolegi z pracy czy sąsiada...

- Twierdzisz, że duszpasterstwo, wychowywanie w wierze ma sens nawet, jak nie przynosi to takich owoców jakbym się spodziewał?

- Tak!

- A w szkole, w Kaziku, Mickiewiczu dość sporo młodych wypisało się z religii po bierzmowaniu!

- No i co z tego wynika? Że Ci nastolatkowie są jedynymi najmądrzejszymi i nieomylni ludźmi na świecie? Czy oni mają władzę nad nami?? Czy mamy na nich akurat się wzorować? Ich też trzeba kochać, to oni bardziej na nas patrzą niż my na nich, a życie jeszcze przed nimi. Iluż to z nas miało swoje młodzieńcze bunty, przekorę, pyskówki, a rodzice nas kochali. Przed tymi młodymi ludźmi jeszcze całe życie! No i powtórzę, co ich zachowanie zmienia w Bogu?

- No tak. To co robić?

- Nieustannie brać przykład z Pana Jezusa, jemu to wszystko polecać. Jego też wiele bolało, ale wciąż kochał ludzi, dawał im czas, szansę… o właśnie, dziś w Ewangelii było o jednym z bardzo złych ludzi, bo został skazany na śmierć, a nawrócił się przed śmiercią! Zrozumiał swój błąd, swój grzech i się nawrócił! A może jego nawrócenie było owocem czyjejś modlitwy w jego intencji? Modli się ksiądz za tych, którzy nie chodzą do kościoła?

- No bez przesady, jeszcze się za nich mam modlić?

- A kto? Pozostaliśmy tu po to, żeby brać przykład najlepszy na świecie, czyli z Pana Jezusa! To my z łaski Pana jesteśmy Jego rękami, ustami, sercem, które ma kochać. I PJ się modlił do Ojca za swoją owczarnię: wiernych i niewiernych. A moc modlitwy jest tak ogromna, że może zmienić nawet najtwardsze ludzkie serce.

- No to pomódlmy się i my za tych, których tu nie ma, a mogliby być… Ojcze nasz..

Komunikat Rzecznika Konferencji Episkopatu Polski.

W sobotę 22 listopada br., na Jasnej Górze, po zakończeniu dorocznych rekolekcji biskupów, odbyło się 403. Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski, na którym biskupi wystosowali specjalny Apel o szacunek dla św. Jana Pawła II.

Pełny tekst komunikatu :

Apelujemy o szacunek dla św. Jana Pawła II

Polska historia zna wiele ważnych i wyjątkowych postaci, które ją współtworzyły i wpływały na jej kształt w wymiarze społecznym, politycznym, kulturowym czy religijnym. Do ich grona niewątpliwie należy św. Jan Paweł II. Szczególne znaczenie ma jego nauczanie, które w sposób jasny i konsekwentny przybliża duchowe bogactwo i światło Dobrej Nowiny, broni prawdziwej wolności, godności i prawa do życia każdego człowieka, ukazuje bezcenną wartość małżeństwa i rodziny, a także pozwala rozumieć współczesne problemy tak, by je skutecznie rozwiązywać. Św. Jan Paweł II był wyrazistym głosem ubogich, prześladowanych, dyskryminowanych, skrzywdzonych i zniewolonych. Dzięki jego posłudze liczne narody odzyskały wolność, a wielu ludzi uwierzyło w Chrystusa, odzyskało poczucie sensu istnienia, umocniło nadzieję oraz odmieniło swoje życie. Jego pontyfikat w ogromnej mierze przyczynił się do upadku komunizmu i przywrócenia jedności Europie. Tenże papież przypominał nam, że aby ta jedność przetrwała próbę czasu, musi się opierać na chrześcijańskich wartościach. Uczył, że dla jej zachowania szczególnie potrzebna jest międzyludzka solidarność, którą zdefiniował jako „jeden i drugi, a nie jeden przeciw drugiemu”. Potrzeba dużo złej woli, by nie zauważyć ogromnego bogactwa dobra, które jest owocem jego niezwykle pracowitej i twórczej posługi na Stolicy Piotrowej oraz wkładu, jaki wniósł w pozytywne przemiany w Polsce. Dlatego napełniają smutkiem nieustannie powtarzające się w naszej Ojczyźnie próby zdyskredytowania jego autorytetu. Takie działania są niesprawiedliwe i krzywdzące, zwłaszcza że wymierzone są w człowieka, któremu nie tylko Kościół i nasz Naród, ale także cały świat tak wiele zawdzięcza. W nich, jakby na nowo, znajdowało potwierdzenie gorzkie słowo Jezusa o mieszkańcach rodzinnego Nazaretu: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony” (Mk 6, 4). Dziękujemy wszystkim, którzy stają na straży poszanowania nauczania i dziedzictwa oraz uszanowania dobrego imienia św. Jana Pawła II, jednego z największych Polaków w historii naszej Ojczyzny.

Podpisali pasterze Kościoła katolickiego w Polsce obecni na 403. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski.

Jasna Góra, 22 listopada 2025 r.

 

Poczet sztandarowy w kościele.

Sztandar podczas mszy świętej jest wprowadzany i wyprowadzany przez poczet sztandarowy. Członkowie pocztu zachowują postawę zasadniczą, nie klękają ani nie wykonują innych gestów liturgicznych. 

Wprowadzenie

- Ubiór: Chorąży: ciemny garnitur, biała koszula i krawat. Asysta: białe proste bluzki i czarne spódnice, nie krótsze niż do pół kolana. Dzieci Maryi w niebieskich narzutach.Do stroju należy dodać białe rękawiczki.

- Postawa: Sztandar wprowadza się w postawie „na ramię”, a wszyscy obecni wstają.

- Miejsce: Po wejściu, poczet zajmuje miejsce po bokach świątyni, bokiem do ołtarza, i podnosi sztandar do pionu.

Zachowanie podczas mszy

Postawa: W czasie mszy świętej poczet przyjmuje postawę „zasadniczą”, z ręką trzymającą sztandar (w pozycji, gdy sztandar stoi na stopce drzewca).

Gesty: Członkowie pocztu nie klękają, nie przekazują znaku pokoju ani nie wykonują innych gestów liturgicznych.

Pochylenie sztandaru

Sztandar pochyla się pod kątem 45 stopni w kluczowych momentach:

  • Podczas podniesienia Hostii, Przemienienia i podniesienia Monstrancji.
  • W trakcie śpiewania hymnu państwowego lub hymnu szkolnego.
  • Na każde polecenie księdza lub innej osoby upoważnionej do wydania takiego polecenia.
  • Podczas składania wieńców.
  • Podczas ogłoszenia minuty ciszy.
  • Podczas opuszczania trumny do grobu.

Wyprowadzenie

  • Poczet sztandarowy podczas uroczystości kościelnych wchodzi i wychodzi bez komend, trzymając sztandar pod kątem 45% do przodu.

  • Postawa: Wyprowadzanie odbywa się w postawie „na ramię”. 

Filmik instruktażowy z Podhala.

Gliwicki Gość Niedzielny pisze o naszej Parafii.

 

Pod koniec października w małych Lisowicach niedaleko Lublińca powstała dziecięca Róża Różańcowa, która nosi nazwę Dzieci Fatimskich - Łucji, Hiacynty i Franciszka. Dziecięca Róża Różańcowa jest dziesiątą w naszej parafii św. Jana Nepomucena, która liczy kilkaset wiernych. Oprócz niej, mamy siedem żeńskich i dwie męskie. Nowa, dziecięca, to rodzaj małej wspólnoty modlitewnej, którą tworzy grupa dobrych koleżanek i kolegów - mówi ks. proboszcz Rafał Wyleżoł.  Codzienną dziesiątkę Różańca dzieci mogą odmówić o dowolnej porze dnia, ale zasugerowałem, żeby to było po kolacji. Dlaczego? Bo kolacji nie zapomną zjeść, więc warto z nią powiązać modlitwę. Przypomnieniem mają być też obrazki z Pozdrowieniem Anielskim na drewnianych deseczkach, które otrzymały i które mogą sobie powiesić przy łóżku. Idąc spać, gdy na nie spojrzą, może sobie o Różańcu przypomną. Modlące się dzieci to duma i chluba wspaniałych rodziców i dziadków. Dziesiątka Różańca ma być odmawiana przez nie z wdzięcznością właśnie w intencji rodziców oraz w dowolnej osobistej, jaka leży im na sercu - mówi kapłan.  Żywy Różaniec to wielki międzynarodowy ruch religijny, założony w XIX wieku przez Francuzkę Pauline-Marie Jaricot. Powstał z zamiarem modlitewnego wspierania misji i podejmuje różne ważne intencje Kościoła i świata, rodzin i poszczególnych osób. Uczestnictwo w Żywym Różańcu polega na przynależności do grupy zwanej różą. Każda osoba z róży przez miesiąc odmawia jedną z tajemnic różańcowych. Pierwotnie róża liczyła 15 osób, po modyfikacji Różańca przez Jana Pawła II - 20 osób.

 

 

Diecezjalny Konkurs Literacki.

Zachęcam do udziału w Diecezjalnym Konkursie Literackim opartym na przesłaniu Sługi Bożego Alfonsa Mańki OMI z ok. 85. rocz. jego męczeńskiej śmierci.

W jakich sprawach kl. Alfons Mańka OMI może być dziś Patronem?

Kl. Alfons jest patronem m.in. w tak istotnym i ważnym wymiarze jak podjęcie decyzji o swojej drodze życiowej, o odczytaniu tego, co przeznaczył dla nas Bóg. Chodzi o decyzje, które będą rzutowały na nasze szczęście w życiu; czy koszmar, na radość czy rozczarowanie, pogubienie czy cenne poczucie spełnienia? To chyba najistotniejsze kwestie?  Sługa Boży Alfons jest patronem wytrwałości na podjętej drodze, wierności danemu słowu i decyzji, patronem przezwyciężania pojawiających się trudności, z czym każdy z nas przecież co jakiś czas się mierzy. Alfonsowi nie wszystko się w życiu udało – przez co jest nam tak bliski – i dlatego jako źródło swojej mocy, siły i wytrwałości wskazuje Pana Jezusa.

                                                                                                                                     

Na czym polega konkurs?

Konkurs polega na napisaniu wiersza albo eseju (subiektywne, osobiste przedstawienie swoich odczuć, przemyśleń, coś w stylu wypracowania z argumentacją swojego zdania na temat wartości, którymi żył kl. Alfons np. wierności słowu, decyzji, wierności Bogu, zasadom i wartościom chrześcijańskim, o walce z trudnościami, o pracy nad sobą itp.

 

Dla kogo jest konkurs?

Dla młodzieży od kl. VII SP wzwyż i osób dorosłych.

Gdzie i do kiedy wysłać prace?

 

Prace prosimy przesłać do 10 stycznia 2026 wyłącznie drogą mailową na adres: wydawnictwomacieja@gmail.com w wiadomości wpisując: Konkurs literacki. Ogłoszenie wyników oraz wręczenie nagród odbędą się w Światowy Dzień Poezji 21 marca 2026 (sobota) o godz. 10:00 w filii bibliotecznej w Lisowicach, ul. Mickiewicza 20.

 

Czy będą nagrody?

 

W poszczególnych kategoriach obu działów konkursowych (poezja i esej) zostaną przyznane nagrody od I do III m-ca oraz wyróżnienia. Laureaci I nagród otrzymają bony zakupowe do sklepu sportowego o wartości 300 zł. Będą też inne nagrody i upominki praktycznie dla wszystkich uczestników konkursu. Przy okazji wręczenia nagród poznacie też unikatowy ogród św. Jana Nepomucena z przesłaniem „Będziesz miłował, nie hejtował”, lisowicki kościół i będzie niespodzianka???? Serdecznie zapraszam, pozdrawiam i do miłego zobaczenia 21 marca `26. 

 

Ks. prob. Rafał Wyleżoł

 

 

Link do regulaminu: https://parafialisowice.pl/konkurs

Sługa Boży kleryk Alfons Mańka OMI. Męczennik II wojny światowej.

Bohaterem dwóch podcastów jest Sługa Boży Alfons Mańka, oblacki kleryk i męczennik II wojny światowej. O jego życiu oraz o dzienniku duchowym, który nam pozostawił, opowiadają ks. Rafał Wyleżoł, proboszcz rodzinnej parafii kleryka Alfonsa w Lisowicach i pochodzący z tej miejscowości Jan Macioszek. Na każdej z poniższych stron znajdziemy dwa odcinki.

Spotify: https://open.spotify.com/show/1P7Imv7SanM6lY1HyORyiK

Radio Jasna Góra - strona internetowa:  

AUDYCJA o kl. Alfonsie Mańce cz. I - kliknij tutaj

AUDYCJA o kl. Alfonsie Mańce cz. II - kliknij tutaj

 

 

 

Dożynki Parafialne 2025.

W niedzielę, 14 września 2025 r. przeżywaliśmy Dożynki Parafialne, czyli wielki dzień dziękczynienia dobremu Bogu za plony ziemi. Jest to święto rolników, sadowników, ogrodników, pszczelarzy i działkowców, którzy tego dnia proszą Boga o Jego błogosławieństwo dla swojej pracy. Ponadto Niedziela Dożynkowa stała się parafialnym Świętem Chleba, który dla wierzących jest nie tylko owocem pracy ludzkiej, ale przede wszystkim dziełem błogosławieństwa Bożego. Gospodarzem tegorocznych Dożynek była ul. Lubliniecka i ul. Napłatki. Zaszczytu bycia starostami Dożynek dostąpili państwo: Martyna i Dariusz Modlińscy. Centralnym punktem dożynkowego dziękczynienia za plony była Msza święta sprawowana o godz. 10:30 pod przewodnictwem naszego ks. Proboszcza. O godzinie 15.00 rozpoczął się festyn i wspólne świętowanie. Dziękujemy Pani sołtys Dorocie Malecha oraz wszystkim, którzy włączyli się w organizację tegorocznych Dożynek.

Między miłością a nienawiścią - "Triumf serca" .

"Triumf serca" to nie tylko historia męczeństwa, lecz przede wszystkim hołd dla miłości, która – i to jest duchowe przesłanie filmu – jest twórcza i silniejsza niż śmierć. W świecie pełnym podziałów i konfliktów "Triumf serca" staje się uniwersalnym apelem o dobro, wiarę i człowieczeństwo. "Triumf serca" to dramat oparty na prawdziwej historii św. Maksymiliana Marii Kolbego – franciszkanina, który w obozie koncentracyjnym Auschwitz oddał życie za współwięźnia. Film amerykańskiego reżysera Anthony’ego D’Ambrosio rozpoczyna się tam, gdzie większość opowieści o ojcu Kolbe się kończy – w celi śmierci. I choć w retrospekcjach powracamy do ważnych momentów z życia św. Maksymiliana Marii Kolbego, to właśnie w tej zamkniętej przestrzeni rozgrywa się najbardziej przejmująca opowieść o ostatnich dniach życia świętego. Projekcja filmu w kinie Karolinka w Lublińcu w dniach 13-16 września. Film został objęty przez przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Tadeusza Wojdę SAC patronatem honorowym KEP.