Musimy nieustannie nawiązywać do przeszłości! [...] Naród, który nie może wypowiadać się zgodnie ze swoją własną duchowością - jest narodem niewolniczym. Naród, który odcina się od historii, który się jej wstydzi, który wychowuje młode pokolenie bez powiązań historycznych - to naród renegatów! Taki naród skazuje się dobrowolnie na śmierć, podcina korzenie własnego istnienia”.
Kardynał Stefan Wyszyński
13-tego grudnia, przypada 43 rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Wiara w porozumienie między władzą. a społeczeństwem została brutalnie stłamszona w sercach polskich patriotów, tym bardziej, że cios zadany dążeniom społeczeństwa nadszedł ze strony najmniej spodziewanej, liczono się bowiem raczej z obcą interwencją. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. pierwszy sekretarz partii i premier rządu generał Wojciech Jaruzelski wydał Wojsku Polskiemu rozkaz zajęcia kraju. Tak niedaleko było już wtedy do Świąt Bożego Narodzenia, tak niedaleko... Miał urodzić się Boży Syn... Miała przyjść na świat wielka miłość... Tamten Adwent był jednak dla Polaków czasem goryczy i cierpienia. 15 grudnia 1981 spacyfikowano strajki w Stoczni im. Adolfa Warskiego, Hucie Warszawa oraz w kopalni "Manifest Lipcowy" w Jastrzębiu, gdzie postrzelonych zostało czterech górników. Następnego dnia interweniowano w Stoczni Gdańskiej, Hucie im. Lenina, Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu. W Trójmieście mały miejsce walki uliczne. W czasie ataku na kopalnię "Wujek" przeprowadzonego przez ZOMO, zastrzelono 9 górników, 21 postrzelono. Stan wojenny trwał formalnie 586 dni –do 22 lipca 1983 roku. Dzisiaj mimo, że mamy Polskę wolną i suwerenną, pomimo że pamięć Narodu jest wciąż żywa, nie doczekaliśmy się sprawiedliwości. Wczorajsi mordercy, agenci, oprawcy i decydenci wydający rozkazy cieszą się wolnością. Mało tego, głoszą się demokratami i twórcami przemian. Wczoraj z pogardą wydawali rozkazy strzelania i represjonowania, a dzisiaj z takim samym cynizmem chronią się za parawanem patriotyzmu.
A kiedy dom okradną swoi i wyprzedają to, co drogie,
zawsze zostanie przecież wiara, że honor jest podparty Bogiem,
że Ojczyzna rośnie z wiary, naszej nadziei i miłości,
że można kupić materialne, ale nie kupi się godności.
(Kazimierz Józef Węgrzyn)