Około 45 minut od chwili ogłoszenia wyczekiwanej, radosnej nowiny, na balkonie pojawiają się najpierw biskupi i kardynałowie, potem krzyż, a za nim pierwszy "niewłoski" od ponad 400 lat papież. Jan Paweł II stoi oparty o balustradę. Patrzy na tłum, a ten zdaje się zadawać pytania:

- Co będzie dalej?, - Czy tylko, jak Jan Paweł I, pobłogosławi ich i odejdzie?,

- A może jednak coś do nich powie?, - Ale czy on w ogóle zna włoski?

Po pierwszym zdaniu: - "Sia lodato Gesu Christo!", choć wszyscy znają już odpowiedź na to pytanie, jakby nadal powątpiewają w umiejętności językowe papieża Polaka. A może po prostu nauczył się tych kilku słów na pamięć?

- "Diletissimi fratelli e sorelle!" - zgromadzeni na placu nie kryją radości!

- "Jesteśmy jeszcze wszyscy pogrążeni w bólu po śmierci ukochanego ojca, Jana Pawła I" - ponowne, ale już dużo cieplejsze, gromkie radosne oklaski.

- "I oto najczcigodniejsi kardynałowie powołali nowego biskupa Rzymu." - następna fala pełnych akceptacji okrzyków rozlewa się po placu.

- "Wezwali go z kraju dalekiego, dalekiego, ale tak zawsze bliskiego we wspólnocie i tradycji chrześcijańskiej" - wierni nagradzają brawami słowa nowego papieża.

- "Bałem się przyjąć ten wybór, ale zrobiłem to w duchu pokory" - to szczere wyznanie wzbudza kolejną lawinę oklasków.

-"Ale zrobiłem to w duchu pokory i w całkowitym zaufaniu do Jego Matki Najświętszej, Madonny" - magiczne słowo "Madonna" otwiera przed papieżem serca zgromadzonych. Nie "Matka Boska", nie "Maryja", lecz ich swojska "Madonna"!

- "Nie wiem, czy będę umiał dobrze wypowiedzieć się w waszym" - Jan Paweł II w ułamku sekundy poprawia się - "naszym języku włoskim." - tłum natychmiast wychwytuje słowo "naszym" i nagradza papieża entuzjastycznym aplauzem.

- "Gdybym się pomylił, poprawcie mnie" - teraz już słychać nie tylko brawa. Wdzięczny za nawiązanie tak bliskiego kontaktu tłum odpowiada - "Poprawimy!"

- "Dziś staję przed wami, by wyznać naszą wspólną wiarę, naszą nadzieję i naszą ufność w Matkę Chrystusa i Matkę Kościoła, a także rozpocząć od nowa tę drogę historii Kościoła z pomocą Boga i z pomocą ludzi."

Pierwsze przemówienie skończone. Wzruszony, oszalały tłum wciąż wiwatuje, a nowy papież, Jan Paweł II śpiewa i błogosławi miastu i światu: - "In nomine Patris et Spiritus Sancti."

Wybór krakowskiego metropolity na Papieża był zaskoczeniem dla całego świata, gdyż po raz pierwszy od 455 lat na Stolicy Apostolskiej zasiadł biskup niebędący Włochem. Zaskoczeniem było także to, że nowy Papież pochodził ze słowiańskiego kraju, który w tamtym czasie należał do bloku radzieckiego.

Prymas Polski ks. kardynał Stefan Wyszyński następnego dnia po wyborze w przemówieniu wygłoszonym w Radiu Watykańskim powiedział: „Nie jestem w stanie mówić teraz o historii życia człowieka tak mi bliskiego i związanego wspólną pracą od wielu lat, z której wytwarzała się przyjaźń i miłość Kościoła i Polski”. Dodał, że to, co interesuje świat w nowym Papieżu, który przyszedł do Rzymu z krainy Polaków, „to żywa jego wiara i duch modlitwy”.

Austriacki ks. kardynał Franz Koenig powiedział po wyborze krakowskiego kardynała na Papieża, że „to było psychologiczne trzęsienie ziemi dla całego wschodu Europy”.

Czytaj więcej #PAI http://pai.media.pl/dzialania/jp2_dzien2020/index.php